Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Nadchodzi rewolucja cyfrowa. A kobietom częściej niż mężczyznom brakuje odpowiednio wysokich umiejętności cyfrowych.

Sprawozdanie w sprawie zastosowania Dyrektywy Rady 2004/113/EC dotyczącej wdrażania zasady równego traktowania kobiet i mężczyzn w dostępie do towarów i usług

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz była autorką przegłosowanego sprawozdania.

Dyrektywa, do której odnosi się sprawozdanie, jest pierwszym aktem prawnym na poziomie Unii Europejskiej, który rozszerza zasadę równości kobiet i mężczyzn poza sam rynek pracy i wprowadza ją w obszarze korzystania oraz nabywania towarów i usług.

Największym sukcesem Dyrektywy – zdaniem Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz – jest wprowadzenie tych samych zasad dla kobiet i mężczyzn przy wyliczaniu składek ubezpieczeniowych oraz emerytalnych w prywatnych funduszach. Dzięki Dyrektywie firmy ubezpieczeniowe musiały zrezygnować z kryterium płci i zamiast na nim skupić się na indywidualnych kryteriach odnoszących się do poszczególnych klientów. Jest to ważny krok we praktycznym wzmacnianiu równości kobiet i mężczyzn, gdyż to nie sama płeć decyduje o ryzyku, które szacuje się przy ubezpieczeniach, ale merytoryczne kryteria związane, na przykład, z historią wypadków czy stanem zdrowia.
Dyrektywa uznaje molestowania i molestowania seksualne za formy dyskryminacji ze względu na płeć i wprowadza ich całkowity zakaz w obszarze dóbr i usług. Mimo pomyślnego wprowadzenia tych zapisów do prawa krajowego, wiele pozostaje do zrobienia w dziedzinie ochrony kobiet przed przemocą. – Z badań wiemy, że wiele kobiet doświadcza różnych form molestowania w czasie korzystania z publicznie dostępnych środków transportu. Ankieta przeprowadzona w roku 2015 przez Francuską Wyższą Radę na rzecz Równości Kobiet i Mężczyzn pokazała, że 1 na 6 przebadanych kobiet doświadczyło jakiejś formy molestowania, werbalnego czy fizycznego, w czasie podróży pociągami – przypomina Kozłowska-Rajewicz.
Przyjęte sprawozdanie identyfikuje również nowe obszary zastosowania dyrektywy, wynikające przede wszystkim z postępującej cyfryzacji i rozwoju gospodarki dzielenia się, takie jak na przykład usługi oferowane przez platformy AirBnB czy Uber. – Digitalizacja w dziedzinie wymiany usług i towarów oraz upowszechnienie społecznościowych form ich świadczenia sprawia, że musimy wyjść poza tradycyjne sektory wchodzące w zakres Dyrektywy. Gospodarka dzielenia się przynosi wiele korzyści zarówno dla usługodawców, jak i klientów, ale tworzy również pewne wyzwania związane przede wszystkim z bezpieczeństwem oraz przypadkami molestowania. Zastosowanie przepisów Dyrektywy jest kluczowe, by zapewnić najwyższy standard świadczenia usług i wzmocnić wizerunek gospodarki dzielenia się jako nie tylko innowacyjnej, ale i bezpiecznej – uważa posłanka Kozłowska- Rajewicz.

Komentarze

Komentarze