Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Trzeba walczyć też o prawa ojców

Na komisji praw kobiet Agnieszka Kozłowska-Rajewicz przedstawiła sprawozdanie w sprawie wdrożenia dyrektywy dotyczącej równego traktowania kobiet i mężczyzn w dostępie do dóbr i usług.

- Ta dyrektywa dotycząca równego dostępu do towarów i usług jest o tyle istotna, że wykracza poza rynek pracy, gdzie mamy już duże doświadczenie jeśli chodzi o legislację dotyczącą równości płci – mówiła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. - Jest ona bezpośrednim dowodem przydatności legislacji europejskiej na codzień. Dotyczy barier architektonicznych, braku możliwości, albo ograniczonych możliwości karmienia piersią w miejscach publicznych, odmiennych cen tych samych usług dla kobiet i mężczyzn – wymieniała europosłanka. Przypomniała też, że w zakres tej dyrektywy nie wchodzą takie obszary jak edukacja, czy media, które są w obszarze regulacji państw członkowskich. Z kolei inne obszary takie m.in. jak transport, ubezpieczenia, usługi finansowe, usługi rekreacyjne, prywatne fundusze emerytalne są objęte tą dyrektywą. Sprawozdanie zwraca też uwagę na nowe obszary, m.in. sharing economy. Podejście sektorowe pozwala na lepszą identyfikację rekomendacji, które są dostosowane do specyfiki poszczególnych sektorów i pozwala na rozszerzenie zasady gender mainstraming w tym obszarze.
Dyrektywa została pomyślnie transponowana do prawa krajowego we wszystkich państwach członkowskich. - Ale w bardzo wielu miejscach są problemy z faktycznym stosowaniem tych przepisów. Wykonanie prawa powinno być w naszym zainteresowaniu – zwróciła uwagę Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Jej zdaniem przykładem jest np. zakaz molestowania w transporcie. Żaden z krajów nie miał problemów, żeby taki zapis wdrożyć do swojego porządku prawnego, natomiast z licznych badań i analiz wynika, że badane kobiety doświadczają różnych form molestowania w czasie podróży pociągami.
Inny przykład to zakaz używania czynników opartych na płci przy wyliczaniu ubezpieczeń. Tutaj mimo że wszystkie kraje włączyły ten zakaz do porządku prawnego, nadal dochodzi do łamania tego zakazu. – Dla niektórych prywatnych firm zajmujących się ubezpieczeniami zdrowotnymi czy podróżnymi, ciąża skutkuje dodatkowymi opłatami i nie gwarantuje pełnego zakresu ubezpieczenia – przypomniała Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.
Inny problem z praktycznym stosowaniem dyrektywy to dyskryminacja ze względu na macierzyństwo i karmienie piersią w miejscach publicznych. - Pojawiają się bariery infrastrukturalne bądź w ogóle brakuje takich miejsc, gdzie można karmić piersią i przez to dochodzi do praktycznego ograniczenia w dostępie do dóbr dla kobiet, które karmią piersią.
Ze sprawozdania wynika, że zdarza się nadużywanie prawa do odmiennego traktowania kobiet i mężczyzn bez wystarczającego uzasadnienia w cennikach usług. - Nie ma uzasadnienia dlaczego ścięcie takiej samej długości włosów u kobiet kosztuje więcej niż u mężczyzn – zwróciła uwagę europosłanka.
Celem sprawozdania jest wyjście poza znane już problemy i wskazanie nowych obszarów. Do takich obszarów – zdaniem Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz należy także ochrona w równym dostępie do towarów i usług ze względu na ojcostwo. Promowanie większego zaangażowania ojców jest kluczowym elementem jeśli chodzi o wspieranie work-life baklance, czy zwiększenia zatrudnienia kobiet. - Dostęp do przewijaków dla dzieci, dostęp do łóżek szpitalnych i generalnie uznanie roli ojców to te obszary, w których dyrektywa może okazać się potrzebna – mówiła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.
Digitalizacja tworzy nowe modele biznesowe takie jak np. sharing economy. Ten obszar nie został jeszcze przeanalizowany pod kątem równego dostępu do towarów i usługi. - Warto się nim zająć i sprawdzić jak ta zasada jest realizowana w sektorze, który jest na granicy biznesu i prywatnej działalności – zwróciła uwagę europosłanka.
Joao Pimenta Lopes ze Zjednoczonej Lewicy Europejskiej powiedział, że sytuacja w tej sprawie na terenie Unii Europejskiej się pogarsza. - Myślę, że niektóre elementy sprawozdania należałoby pogłębić, szczególnie problem dyskryminacji kobiet w dostępie do ubezpieczeń. Składki są inne w zależności od tego, czy chodzi o kobietę, czy mężczyznę – zwrócił uwagę Jego zdaniem sama dyrektywa nie idzie wystarczająco daleko. Należałoby mówić o aspektach związanych z reklamą, komunikacją społeczną. Warto też według niego bardziej uwzględnić potrzeby związane z dziećmi.
Według Evelyn Regner z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów prawozdanie bardzo dobrze opisuje problemy w poszczególnych sektorach. - Tylko włączenie spraw kobiet do głównego nurtu polityki zagwarantuje wykorzystanie potencjału tej dyrektywy – uważa Regner. Przypomniała, że sama dyrektywa pochodzi z 2004 r., więc może nie do końca odpowiada praktyce życia codziennego. - Może należałoby zaproponować jakiegoś dostosowanie tej dyrektywy, czyli wyjść poza zalecenia poselskie – proponowała Regner.
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz odpowiadała, że dyrektywa ma liczne ograniczenia jeśli chodzi o to jakich obszarów dotyczy. – Te postulowane: media, reklama, edukacja nie są objęte tą dyrektywą. Natomiast urlopy rodzicielskie, kwestia macierzyństwa, zabezpieczenie społeczne to są rzeczy, które są regulowane innymi dyrektywami – przypomniała. Zwróciła też uwagę, że dyrektywa bardzo mocno zabrania różnicowania, jeśli chodzi o ubezpieczenia komunikacyjne, a z raportu komisji wynika, że kraje członkowskie wdrożyły te zapisy. - Może się zdarzyć, że jakaś wypożyczalnia samochodów, bierze pod uwagę, czy kobiety bezpiecznie jeżdżą i stosuje zróżnicowanie cen a wiadomo, że nie powinna. Warto monitorować kolejne obszary, gdzie dyrektywa może mieć zastosowanie – uważa europosłanka.
Czy ta dyrektywa powinna wkraczać dalej np. w obszar emerytur? – Ona reguluje obszar emerytur prywatnych i byłabym przeciwniczką poszerzania jej zakresu. Są obszary, które należą zgodnie z traktatami do kompetencji państw członkowskich i byłabym przeciwna temu, żeby te zasady zmieniać – podkreśliła. - Natomiast zgadzam się, że niektóre sprawy możemy zaakcentować. Np. problem ojcostwa, ale tylko w odniesieniu do wykonania prawa, a nie – tworzenie nowych regulacji.

Komentarze

Komentarze