Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Przegłosowana dyrektywa o work life balance!

Ogromną większością głosów Parlament Europejski przyjął dyrektywę o work life balance, która daje mężczyznom dwa miesiące urlopu na urodzone dziecko. Dzięki niej tym i innym przepisom pozycja kobiet na rynku pracy się wzmocni, a ojcowie zyskają czas dla swoich dzieci.

Dyrektywę przygotował David Casa, a Agnieszka Kozłowska-Rajewicz była współsprawozdawczynią jego raportu. – Brak równowagi praca-dom to problem głównie kobiet. W sytuacji konfliktu obowiązków rodzinnych i zawodowych, kobiety stawiają rodzinę najczęściej na pierwszym miejscu – mówiła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Przypomniała, że to matki najczęściej biorą urlopy na dzieci, zostają z nimi w domu, gdy są chore. W konsekwencji odbija się to na ich karierze zawodowej: – Przerwy w karierze zawodowej, wolniejsze awanse, niższe płace, dają w rezultacie średnio o 40 proc. niższą emeryturę – wyliczała Kozłowska-Rajewicz. Pracodawcy kojarzą kobiety z potencjalną nieobecnością w pracy i widzą w kobietach pracownika wysokiego ryzyka.
Nowe przepisy zachęcają pracodawców do bardziej elastycznego podejścia do pracowników, do elastycznej organizacji pracy dla rodziców oraz do bardziej równomiernego rozłożenia obowiązków rodzinnych pomiędzy oboje rodziców. – Bądźmy po stronie rodziców, po stronie dzieci, po stronie rodziny – apelowała Kozłowska-Rajewicz do europarlamentarzystów.

 

Główne założenia nowej dyrektywy o work life balance:

  • minimum 4 miesiące urlopu rodzicielskiego, i dla ojca, i dla matki,
  • z tego minimum 2 miesiące płatne i nieprzekazywalne między rodzicami;
  • minimum 10 dni urlopu ojcowskiego.

 

Komisarz Marianne Thyssen bardzo dziękowała za przygotowanie tej dyrektywy sprawozdawcy Davidowi Casa i Agnieszce Kozłowskiej-Rajewicz. - Naprawdę zrobili państwo wszystko co w Waszej mocy by osiągnąć dobre porozumienie w tej sprawie - podkreślała Thyssen. Poza zaletami dyrektywy wymieniła też obawy: - Oczywiście niektórzy powiedzą, że narzuci ona pewne zasady rodzinom i będzie ingerował w ich indywidualne decyzje. Ja jednak nie zgodzę się z tym i powiem coś odwrotnego: ta dyrektywa zmierza do tego by dać więcej szans i bodźców i większy wybór naszym obywatelom - powiedziała Thyssen. Zwróciła uwagę, że Komisja Europejska proponowała bardziej ambitne rozwiązania (m.in. dłuższy i wyżej płatny urlop dla ojców). - Ale myślę, że udało nam się w sumie w trilogu osiągnąć rozsądny kompromis - oceniła Thyssen.

Posłanka Elisabeth Morin-Chartier podkreśliła, że te przepisy mają skorygować ten niesprawiedliwy stan rzeczy. - To nowy element budujący naszą Europę społeczną. Trzeba to poprzeć. Jest to nowe rozwiązanie, nowy element, który zmienia strukturę rynku pracy, pojęcie rodziny oraz pojęcie równości kobiet i mężczyzn. Zmienia się rynek pracy, ponieważ odchodzimy od tego podejścia, w którym tylko kobiety zajmują się tylko rodziną, co zmierza ku równości płac oraz równości szans kariery - mówiła Morin-Chartier.

Komentarze

Komentarze