Agnieszka Kozłowska-Rajewicz

Debata o obecności kobiet we władzach spółek

Przepisy o obecności kobiet we władzach spółek blokuje kilka państw UE w tym te, które mają wysoki – powyżej średniej UE odsetek kobiet w zarządach i już wdrożone krajowe środki, dzięki którym poprawia się sytuacja – mówiła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz podczas dyskusji nad pytaniem do Rady UE.

Parlament Europejski dwa lata temu przyjął dyrektywę, według której co najmniej 40% członków zarządów mają stanowić "dyrektorzy niewykonawczy niedostatecznie reprezentowanej płci". Liczba kobiet w zarządach spółek w UE wzrosła do 18,6% w 2014 r. Obecna prezydencja luksemburska wyraziła poparcie dla tej dyrektywy, jednak nadal nie udaje się doprowadzić do sfinalizowania wniosku. Blokują go w Radzie: Dania, Niemcy, Estonia, Węgry, Łotwa, Holandia, Czechy, Wielka Brytania i Szwecja. - Mniejszość blokująca ma różne motywy odrzucania propozycji dyrektywy i różne podejście do kwestii równości i obecności kobiet w zarządach i radach nadzorczych - zwróciła uwagę Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. Niektóre, jak Niemcy, Dania, Szwecja czy Wielka Brytania mają wysoki - powyżej średniej UE odsetek kobiet w zarządach i już wdrożone krajowe środki, które pracują na poprawę sytuacji. Ustawowe, jak w Niemczech lub częściej - samoregulacyjne, miękkie narzędzia, kosztowne, ale skuteczne. Inne kraje, jak Estonia, Węgry czy Czechy nie mają żadnych środków wdrożonych, a bardzo niski odsetek kobiet w zarządach jest dowodem, że problem jest głębszy i nie polega na szukaniu właściwego narzędzia osiągania celu. Warto odróżnić te dwie grupy i po pierwsze, inaczej z nimi negocjować, a po drugie, należy się zastanowić, czy alternatywne środki prowadzące do celu nie mogłyby być dopuszczone w samej dyrektywie, tak, aby liczył się efekt, a nie zależna od lokalnej tradycji droga dojścia do celu, jakim są wyrównane szanse uczestnictwa kobiet i mężczyzn w podejmowaniu decyzji w biznesie - zakończyła Kozłowska-Rajewicz.

- Mogę obiecać, że prezydencja luksemburska zrobi wszystko, ale niestety większość  kwalifikowana, to większość kwalifikowana i nic nie mogę gwarantować - odpowiedział w imieniu Rady Nicolas Schmit.dyrektywa_reding

 

Komentarze

Komentarze